O boreliozie

Borelioza czyli tzw. choroba z Lyme została opisana w USA w miejscowości Lyme w 1975r, choć pierwsze wzmianki w literaturze o objawach wskazujących na boreliozę pojawiły się już w 1910r. Borelioza to przewlekła wielonarządowa choroba zakaźna o fazowym przebiegu wywołana przez krętka Borrelia burgdorferi i gatunki pokrewne. Rezerwuarem krętka są gryzonie polne oraz jeleniowate. Ogółem ponad 250 gatunków ssaków i niektóre gatunki ptaków.

Przenosicielami krętków są kleszcze, a dokładnie wszystkie jego postacie rozwojowe - larwa, nimfa i postać dorosła. W Polsce najczęstszą przyczyną zakażenia jest kleszcz pospolity Ixodes Ricinus. Kleszcze nabywają zakażenia B. burdgorferi przez żywienie się krwią zakażonych zwierząt. Stanowią one jednocześnie rezerwuar zarazka, ponieważ raz zakażony kleszcz przekazuje to zakażenie następnym pokoleniom.

Istotny jest fakt, że nie tylko kleszcze przyczyniają się do transmisji zakażenia. Inne dobrze poznane wektory to meszki, komary, muchy końskie, pchły, wszy, i jak podają ostatnio źródła niemieckie, pszczoły i osy. Do zakażenia może również dojść przez picie mleka zakażonych zwierząt, przetaczanie zakażonej krwi oraz w mniejszym stopniu w drodze kontaktów seksualnych. Jest również możliwe zakażenie płodu przez łożysko i poprzez karmienie piersią.

Kleszcz podczas ugryzienia wydziela substancje znieczulające, dlatego samo ugryzienie nigdy nie boli i ciężko je zauważyć, tym bardziej jeżeli do pogryzienia doszło w miejscu niewidocznym dla człowieka ( plecy, okolica podkolanowa, owłosiona skóra głowy, itp.). Trzeba dodać, że część ludzi nie ma nawyku oglądania swojego ciała po powrocie z terenu, na którym mogło dojść do zakażenia. W związku z tym nigdy nie możemy być pewni, że nie ugryzł nas kleszcz.

Bezpośrednio po pogryzieniu na skórze pojawia się zmiana pierwotna czyli tzw. rumień wędrujący. Jest on wyrazem zakażenia krętkiem Borrelia i dla wielu klinicystów jego obecność upoważnia do rozpoczęcia antybiotykoterapii. Jednak w ok. 50% przypadków, mimo obecnego zakażenia, rumień ten w ogóle nie występuje. Dlatego brak rumienia nie może być traktowany jako brak choroby. Takie postępowanie jest niewłaściwe i w znaczącym stopniu pogarsza rokowanie chorego. Trzeba również dodać, że rumień ustępuje samoistnie, czyli bez leczenia. To kolejna przyczyna przeoczenia początku choroby.

Nie każde ugryzienie kleszcza musi być źródłem kłopotów. Według różnych danych szacunkowych zarażonych jest 10 - 70% kleszczy, w zależności od regionu.

Kleszcze występują na terenie całego naszego kraju i żerują cały rok, poza okresem zimy. Jednak aktywność kleszczy zależy od temperatury. W związku z tym wystarczy w okresie zimy kilka dni dodatnich temperatur, a kleszcze zaczynają budzić się i mogą zaatakować.

wstecz dalej