O boreliozie

Wbrew rozpowszechnionej opinii kleszcze nie występują głównie w lesie. Ich największym siedliskiem są trawy, podszyt oraz niskie zarośla, do których się przyczepiają, aby przenieść się na żywiciela. Lubią zacienione, wilgotne miejsca, skraj lasu, również parki i ogrody.

Kleszcze poza bakteriami ( B.burgdorferi, Mycoplasma, Anaplasma, organizmy podobne do bartonelii ) przenoszą również wirusy ( np. odkleszczowego zapalenia mózgu ) i pierwotniaki ( np. babeszję i wiele innych ). Dlatego mówiąc o boreliozie mamy na myśli nie tylko infekcję Borrelia burgdorferi, ale również wiele koinfekcji, będących rezultatem zakażenia.

Najskuteczniejszym sposobem ochrony jest używanie odpowiednio zabezpieczonego ubrania spryskanego środkami odstraszającymi kleszcze, zawierającymi DEET lub Permetrynę. Należy pamiętać, że kleszcze nie skaczą, dlatego wystarczy unikać kontaktu z roślinnością, nie siadać na trawie, ściętych pniach, zbierać chrustu.

Jeśli zauważyłeś kleszcza na swoim ciele staraj się usunąć go jak najszybciej - zmniejszysz ryzyko zarażenia. Kleszcza usuwaj pęsetą. Chwyć go tuż przy skórze i pociągnij szybkim ruchem do góry. Miejsce ugryzienia dokładnie zdezynfekuj. Nie wolno kleszcza szarpać, kręcić, wyciskać, smarować czymkolwiek - w ten sposób podrażniasz go i zwiększasz szansę, że zwróci do rany już zakażoną krew.

Kleszcz żeruje bardzo długo, nawet do 4 dni. Nie znaczy to, że zostaniesz zarażony dopiero po 4 dniach. Opinie, że potrzeba kilkudniowego kontaktu z kleszczem, aby się zarazić boreliozą, są kłamliwym wymysłem. Do zakażenia wystarcza kilka godzin, choć znane są przypadki zakażenia już po kilkuminutowym kontakcie z kleszczem.

Sytuacja pacjentów z boreliozą jest dość trudna i specyficzna. Część z nich na ogół nie kojarzy pogryzienia przez kleszcza, nie obserwuje rumienia. Do wizyty u lekarza na początku choroby skłaniają np. objawy rzekomogrypowe, które mylnie zostają zinterpretowane jako niegroźna infekcja wirusowa. W późnej fazie zakażenia niepokój pacjentów budzą mnożące się objawy i stale pogarszający się komfort życia. Niestety, w obu przypadkach borelioza często nie jest brana pod uwagę, jako potencjalna przyczyna dolegliwości.

Jeżeli uda się zaobserwować kleszcza najczęściej nie wiemy kiedy zostaliśmy ugryzieni, nie wiemy czy kleszcz był zarażony, nie wiemy jak długo żerował, nie wiemy czym nas ewentualnie zaraził, nie wiemy jak zareaguje nasz organizm. Niekomfortową już sytuację dodatkowo pogarsza fakt wciąż jeszcze niedoskonałej diagnostyki boreliozy i pozostałych chorób odkleszczowych. Podstawowym problemem jest brak wiarygodnego testu jednoznacznie potwierdzającego lub wykluczającego te zakażenia. Testy nie dają odpowiedzi na pytanie czy to borelioza odpowiada za objawy u pacjenta, a jednocześnie wyniki ujemne nie wykluczają zakażenia. Niska wartość diagnostyczna dostępnych testów sprawia, że borelioza często jest diagnozowana wyłącznie klinicznie, a w fazie późnej przez wykluczenie innych chorób.

wstecz dalej